3 października 2022

Polanicka Noc Fatimska

Obrzędom pierwszosobotniej październikowej Nocy Fatimskiej sprawowanym w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Sokołówce przewodniczył ks. bp Ignacy Dec, biskup senior diecezji świdnickiej.

Zabierając głos na początku Mszy św., kustosz tego świętego miejsca o. dr Zdzisław Świniarski SSCC podkreślił m.in., że podczas dzisiejszej pierwszej soboty miesiąca będziemy szczególnie przepraszali za obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec nieskalanej Matki. I za ich rodziców, którzy nie uczą miłości do Maryi, która tak często objawiała się dzieciom, ponieważ je kocha, a dzisiaj są one wszędzie, ale nie przy Matce Bożej. – Jeśli Maryja nie prowadzi dzisiaj do Chrystusa, to dokąd są prowadzone wasze dzieci – pytam rodziców. I ostrzegam, aby wasze pociechy nie poszły na manowce – przestrzegał o. Świniarski.

W homilii ksiądz biskup zachęcał do tego, żebyśmy te dni październikowe, które mają być wypełnione modlitwą różańcową, ładnie przeżyli, byśmy wypełniali przedłożone w Fatimie życzenie Matki Bożej, która w sześciu zjawieniach pokazała się w Różańcu i na końcu nazwała się Matką Bożą Różańcową. A przy każdym miesięcznym spotkaniu zawsze było wezwanie: „Módlcie się na różańcu”.

– Różaniec jest jedną z dróg do nieba. Kto się modli na różańcu, jest na drodze do nieba, do odnalezienia swojego imienia w niebieskiej księdze. Aborcja, eutanazja, lgbt, seksualizacja dzieci, próba zmiany całej moralności seksualnej – to jest po prostu zamach na człowieka. Taki jest świat. I dzisiaj w tym wielkim zakłamaniu, w tej jakiejś napastliwości, którą widzimy, jest szczególnie ważna modlitwa różańcowa. Matka Boża nas nie zostawi i nam pomoże. Matka Boża ma świadomość, że Jej Syn nie może Jej niczego odmówić i że jest po prostu wszechmocny – akcentował ks. bp Ignacy Dec.

W czasie medytacji rozważano tajemnicę nawiedzenia św. Elżbiety.

– Przyjeżdżam tu regularnie, bo kocham Maryję. Miałem bardzo poważny wypadek, Ona mnie uratowała – widocznie jeszcze czegoś ode mnie oczekuje. Dlatego przyjeżdżam tu, odpowiadając na Jej zaproszenie, aby wycierać łzy z Jej oczu, bo Ona dziś płacze nad naszymi grzechami –powiedział „Naszemu Dziennikowi” pielgrzym Krzysztof z Lądka-Zdroju.

Z kolei pątniczka pani Karolina ze Świdnicy stwierdziła: „Byłam tu kiedyś i trochę z lenistwa nie chciało mi się tu później przyjechać, ale dziś przyjechałam tu, do Matki, z ciężkim sercem, bo wiem, że tylko Ona mi może pomóc. Ona wie wszystko o mnie i o moich bliskich. Dobrze, że dzisiaj tu rozpoczyna się Jerycho Różańcowe, bo dzisiaj ludzie są pogubieni i potrzebują bardzo modlitwy różańcowej, choć sami nie chcą się modlić. Potrzeba takich Mojżeszów, którzy za innych będą podnosić ręce do Pana Boga w modlitwie”.

Marek Zygmunt

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/263067,polanicka-pazdziernikowa-noc-fatimska.html

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
192 0.20062184333801