9 maja 2022

Dziękujemy Ci Maryjo za Twoją miłość!!!

„Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Obrzędom pierwszosobotniej majowej Nocy Fatimskiej sprawowanym w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju (diecezja świdnicka) przewodniczył o. Józef Kuciński SSCC. W homilii kustosz tego świętego miejsca o. dr Zdzisław Świniarski SSCC wskazał m.in., że  maj to szczególny miesiąc Maryi. Przeżyliśmy uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Jego zdaniem na kanwie tej uroczystości warto sobie uświadomić, że nie wszystko, co obiecane było Maryi podczas ślubowań, zostało dochowane. „Dlaczego nie nazywasz Mnie Królową Polski? Ja to królestwo bardzo umiłowałam i wielkie rzeczy dla niego zamierzam, ponieważ osobliwą miłością do Mnie płoną jego synowie”. Te słowa usłyszał o. Juliusz Mancinelli, gdy modlił się w czterdziestą rocznicę śmierci Stanisława Kostki (swego nowicjusza), 14 sierpnia 1608 r., w klasztorze w Neapolu. Wtedy objawiła mu się Najświętsza Panna okryta purpurowym płaszczem z Dzieciątkiem Jezus na ręku, a u Jej stóp klęczał właśnie Stanisław Kostka. W euforii o. Juliusz zawołał: „Królowo Polski Wniebowzięta, módl się za Polskę!”.

Dwa lata później, w 1610 r., o. Mancinelli, liczący wówczas siedemdziesiąt trzy lata, udał się w pieszą pielgrzymkę do Polski, a konkretnie do Krakowa. Pragnął odwiedzić kraj, który Maryja wybrała na swoje królestwo. Gdy 8 maja 1610 r. dotarł do Krakowa i pierwsze kroki skierował do katedry wawelskiej, tam odprawił Mszę św. W czasie sprawowania Eucharystii w intencji Polski i Polaków rozmodlonemu kapłanowi ponownie ukazała się Maryja, tak jak poprzednio w królewskim majestacie, i powiedziała: „Ja jestem Królową Polski. Jestem Matką tego narodu, który jest Mi bardzo drogi, więc wstawiaj się do Mnie za nim i o pomyślność tej ziemi błagaj nieustannie, a Ja będę Ci zawsze, tak jak teraz, miłościwą”. – Jeśli do tych słów dodamy słowa Pana Jezusa, które usłyszała i zapisała nasza rodaczka św. Faustyna w znanym dziś na całym świecie Dzienniczku: „Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: »Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne moje przyjście«”. A co mówi Maryja, ta, która sama nazwała się Królową Polski i że „wielkie rzeczy dla nas zamierza”, przypomina nam w Kanie, gdzie prosi Pana Jezusa o cud w trudnej sytuacji młodego małżeństwa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. Pobyt o. Juliusza był dla mieszkańców Krakowa wielkim świętem. Od tego czasu cześć oddawana Matce Bożej znacznie wzrosła. W dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – 15 sierpnia 1628 r. – Kraków przyozdobił iglicę wieży kościoła Mariackiego w pozłacaną koronę. To był pierwszy fizyczny znak wiary w królowanie Maryi nad polskim Narodem. Za każdym razem, gdy słyszymy hejnał z wieży mariackiej, winniśmy sobie o tym wydarzeniu przypominać i pytać siebie samych: czy jestem wierny Jezusowi Chrystusowi? I jako Naród winniśmy stawiać podobne pytanie: czy autentycznie z głębi serca czcimy naszą Królową? Jednak śluby króla Jana Kazimierza nie zostały od razu spełnione. A trzeba nam pamiętać, że Maryja w szczególny sposób opiekowała się Polską, która odzyskała swoje Królestwo i podniósłszy się ze strasznego „potopu szwedzkiego”, pokonała „wielkie niebezpieczeństwo”, jakim była wizja klęski Europy przed atakiem wojsk otomańskich pod Wiedniem. A jednak i tu pomoc pokornie wzywanej Maryi się objawiła. W nocy w zdobycznym namiocie wezyra król Jan III Sobieski napisał dwa listy. Jeden do Papieża Innocentego XI – ze słowami: „Venimus, vidimus et Deus vicit”  (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył), drugi do małżonki, Marysieńki, zaczynając od słów: „Bóg i Pan nasz na wieki błogosławiony dał zwycięstwo i sławę narodowi naszemu, o jakiej wieki przeszłe nigdy nie słyszały”. Nie można tu też zapomnieć o Cudzie nad Wisłą – bitwie, która uratowała Warszawę, Polskę, a prawdopodobnie również Europę przed zalewem „czerwonej zarazy”. – „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Bóg chce je uratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli uczyni się to, co wam powiem, wielu zostanie przed piekłem uratowanych i nastanie pokój na świecie” – te słowa Maryi wypowiedziane 13 lipca 1917 r. są dzisiaj tak bardzo aktualne, że aż bólem napełnia nasze serca brak ludzkiej odpowiedzi na to szczególne zaproszenie Matki Bożej – akcentował o. Świniarski. Dodał, że Maryja wypowiedziała je do dzieci, przyjmując smutny wyraz twarzy. A co dzisiaj czuje nasza Matka? Wojny, zabijani niewinni ludzie, obojętność wobec spraw Bożych, brak poszanowania dla Bożych przykazań, Ewangelia Chrystusowa nie jest słuchana – dokąd idzie współczesny człowiek? Czy się nad tym zastanawiamy, czy po prostu najlepiej się czujemy, gdy obrażamy Pana Boga i bluźnimy przeciwko Bożej Matce? „Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą” – czy te słowa Maryi się właśnie wypełniają na naszych oczach? – Miesiąc maj to taki piękny maryjny miesiąc, gdy wszystko rodzi się do życia.W tym szczególnym miesiącu przybyliśmy do Maryi. Ona czeka tu, w swoim sanktuarium, i chce ci pomóc zmienić twoje serce i serce swoich dzieci, szczególnie tych, którzy Ją porażają, ale nie chcą za to pokutować, dlatego tak bardzo potrzebuje naszej modlitwy. Pamiętaj, co mówi Maryja: „Na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje” – dodał kaznodzieja. – W polanickim sanktuarium fatimskim trwa również Jerycho Różańcowe do 13 maja – modlitwa różańcowa przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w dzień i noc w wielu intencjach, m.in. o pokój na Ukrainie i nawrócenie Europy i Polski. I ty możesz również włączyć się w tę modlitwę. „Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy przez pięć kolejnych miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden Różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia” –zakończył homilię o. Świniarski. Podczas majowej Polanickiej Nocy Fatimskiej przepraszano i wynagradzano bluźnierstwa tych, którzy urągają Maryi  bezpośrednio w Jej świętych wizerunkach. Podczas 15-minutowej medytacji zatrzymano się na tajemnicy Chrystusowego Zmartwychwstania, a w Różańcu wynagradzającym rozważano tajemnice chwalebne.

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/255459,zrobcie-wszystko-co-moj-syn-wam-powie.html

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
192 0.090455055236816