31 grudnia 2022

Tradycje świąteczne cz. 2 - kolęda

Pomysł urządzania wigilijnych przedstawień przypisywany jest św. Franciszkowi z Asyżu, który wraz ze swoimi braćmi, w trakcie Pasterki odprawianej w lesie, przedstawił dramatycznie narodzenie Pana w prawdziwym żłobie.

W Polsce przedstawienia te miały często narodowy charakter i nazwano je jasełkami na pamiątkę tego, że Chrystus po urodzeniu został złożony w żłobie i z uwagi na fakt, iż jasłami były również zagrody pod żłobem. Najdawniejsze figurki jasełkowe pochodzą w Polsce z początków XIV w. i są prezentem siostry Kazimierza Wielkiego, Elżbiety, dla kościoła św. Andrzeja w Krakowie. Tak więc pierwsze jasełka były ruchomościami ustawianymi w kącie kościoła, by z czasem otaczać nimi ołtarz, dając początek znanym nam szopkom bożonarodzeniowym.

W XVI w. w Polsce szopki ustawiano na tle górzystego krajobrazu. Dopiero od XVII w. zaczęto dodawać nowe postaci, wśród których pojawiły się diabeł, czarownica i śmierć. Od tego stulecia zaczęto uatrakcyjniać szopki postaciami wziętymi z różnych stanów społecznych. Powstały również ruchome szopki, które z biegiem czasu zaczęły zatracać sakralny charakter. Stało się tak dlatego, gdyż przedstawiały sceny ośmieszające chłopów, Żydów oraz inne warstwy społeczne. Skutkiem tego był wydany w 1736 r. zakaz urządzania szopek w kościołach. Początkowo szopkę przejęli żacy, a następnie chłopcy z przedmieść i obchodzili z nią domy. Takie obnośne szopki nazywano „betlejemkami” i miały formę małego budynku z kurtyną, gdzie występowały kukiełki. To właśnie z „betlejemek” początek wzięły małe szopki ustawiane na okres świąteczny w domach. Od XIX w. szkopka wróciła do kościoła już bez humorystycznych elementów, za to z licznymi akcentami narodowymi.

Nieodłączną częścią okresu Bożego Narodzenia są również kolędy. Nasze polskie kolędy charakteryzują się tym, że w każdej zawarte jest jakieś opowiadanie. W wielu na pierwszym planie pojawiają się pasterze czy parobkowie, dla których tłem jest narodzenie Chrystusa mające miejsce w polskich realiach, czyli w grudniu, w czasie mrozu, gdzie trzeba okryć Dzieciątko przed zimnem.

Sama nazwa „kolęda” jako określenie pieśni bożonarodzeniowej jest stosunkowo nowa i oznacza każdą pieśń o tej tematyce. Pochodzi od starorzymskiej nazwy pierwszego dnia każdego miesiąca calendae. Ponieważ w wiekach średnich Nowy Rok rozpoczynano 25 grudnia, tradycje rzymskie wniosły do wielu języków ten przekształcony wyraz łaciński, wiążąc go z obchodami świąt Bożego Narodzenia. Mówiąc o kolędach należy jednak podkreślić podział ze względu na charakter utworów, gdzie rozróżniamy kolędy jako pieśni na Boże Narodzenie, oraz pastorałki jako pieśni kolędników o charakterze świeckim.

Ciekawa historia związana z polską kolędą miała miejsce w czasie I wojny światowej. Rzecz się działa w 1915 r. na froncie francusko-niemieckim, gdzie jak wiadomo prowadzone działania miały charakter wojny pozycyjnej. Otóż w wigilię z okopów francuskich dało się słyszeć polską kolędę. Stało się tak, ponieważ w wojsku francuskim służyli również polscy ochotnicy. Po pewnym czasie ta sama kolęda zaczęła dochodzić z okopów niemieckich, gdzie również służyli Polacy. Tej nocy nikt do siebie nie strzelał…

Ale nie tylko pieśni nazywamy kolędą. Otóż był zwyczaj, że aptekarze przesyłali właścicielom majątków paczuszki z czekoladą, czy wodą kolońską. Owe prezenty były kolędami, a zwyczaj ich wręczania najdłużej zachował się wobec listonoszów i kominiarzy. Dzisiaj zwyczaj obdarowywania przeniósł się na dzień świętego Mikołaja i Wigilię. Kolędą natomiast nazywamy również wizytę duszpasterską, ale to już osobny temat.

dr Anita Palimąka

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
196 0.081224203109741