11 czerwca 2020

Przyjdźcie do Mnie wszyscy...

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a Ja was pokrzepię… Moja wiara, to moja prywatna sprawa – często słyszymy takie argumenty w naszych rozmowach o wierze. Jednak możemy zapytać, czy to stwierdzenie jest poprawne – częściową odpowiedź na to pytanie daje dzisiejsza Uroczystość Bożego Ciała i Krwi Pańskiej, gdy wychodzimy na zewnątrz Kościoła i idziemy w procesji za Jezusem Chrystusem „ukrytym” w konsekrowanej Hostii. Kluczowym tu słowem jest – idziemy za Chrystusem – idziemy razem jako wspólnota, nikt nie idzie samodzielnie i razem „demonstrujemy” naszą wiarę, choć złożoną z indywidualnej wiary każdego człowieka. W momencie chrztu choć byliśmy mali, to usłyszeliśmy słowa Chrystusa: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 19-20). Zatem widzimy, że choć tak bardzo chcielibyśmy być indywidualistami w każdym względzie, to jednak nasza wiara, to nie jest tylko sprawa prywatna. Przypomniał nam o tym dziś również Pan Jezus w Ewangelii:

«Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata». Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: «Jak On może nam dać [swoje] ciało do spożycia?» (J 6, 49-52).

W świetle dzisiejszej pięknej Uroczystości warto przypomnieć piękny incydent z Portugalii z 1916 roku, czyli trzecie zjawienie się Aniła Pokoju trójce małych Dzieci Fatimskich, opisany przez s. Łucję: Kiedy tam byliśmy, ukazał się nam Anioł po raz trzeci. Trzymał w ręce kielich, nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Nagle kielich z Hostią zawisł w powietrzu, a Anioł uklęknął na ziemi i powtórzył trzy razy modlitwę: „Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty, uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają. Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Was o nawrócenie biednych grzeszników". Następnie podnosząc się z klęczek wziął znowu w rękę kielich i Hostię. Hostię podał mnie, a zawartość kielicha podał Hiacyncie i Franciszkowi do wypicia mówiąc równocześnie: „Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagrodźcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga!" Potem znowu uklęknął i odmówił z nami trzy razy tę samą modlitwę: „Trójco Przenajświętsza" i znikł.

Zatem widzimy, że w Kościele winniśmy być zatroskany także o innych, a nasza postawa ma również wpływ na tych, którzy żyją obok nas – Pan Jezus mówi o tym krótko, ale zwięźle i nie pozostawia wątpliwości na nasze dywagacje: Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem5, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. (Mt 5, 13-16)

Na koniec przytoczę fragment rozmowy z Marią Simma „O duszach czyśćcowych", gdzie mówi ona o Eucharysti: Jeden z moich ulubionych cudów eucharystycznych wydarzył się w Langewiese, w Niemczech, gdy jakieś Hostie (konsekrowane) zostały skradzione z kościoła. Złodziej, mimo że był chrześcijaninem, dał się przekupić jakąś małą sumą pieniędzy, wyniósł Hostie i przekazał je ludziom, którzy mieli zamiar je zbezcześcić. W czasie tych wydarzeń Hostie nagle zaczęły krwawić. Szok uczestników przed światowym wymiarem sprawiedliwości spowodował, że szybko zawinęli Hostie w jakiś materiał i zakopali w lasku niedaleko miasta Langewiese. Wkrótce potem pewien polski arystokrata przejeżdżał pobliską drogą powozem ciągniętym przez cztery konie. Nagle konie gwałtownie się zatrzmały i uklękły. Żadne wysiłki ze strony mężczyzn nie zdołały zmusić zwierząt, by się wyprostowały i kontynuowały drogę. Nawet baty nie zmusiły koni do powstania! Wtedy już arystokrata zaczął się rozglądać po okolicy i natrafił na płótno, w które zawinięte były okrwawione Hostie. Wieści o tym zdarzeniu szybko się rozeszły po okolicy i kapłan z Langewiese poprowadził procesję do tego miejsca, wykopał Hostie z ziemi i oddał do kościoła przy wtórze dzwonów.

Bardzo serdecznie dziękuję uczestnikom dzisiejszej Uroczystości, która miała miejsce w naszym Sanktuarium. Dziękuję gościom i parafianom za wspólną modlitwę. Dziękuję dziewczynkom, które pięknie sypały kwiatki przed Panem Jezusem i ich rodzicom za obfitość kwiatów. Dziękuję ministrantom – od najmłodszych do najstarszych. Wyrazy wdzięczności kieruję do parafian, którzy przygotowali piękne ołtarze – nich Boże błogosławieństwo będzie zawsze z Wami. Pani Alicji oraz Juli i Natalce za oprawę muzyczną i piękny śpiew – serdeczne dzięki. Możemy oglądać zdjęcia z Procesji w tym nizwykle pięknym otoczeniu gór, dlatego dziękuję Dominice za ich robienie, ale nie mielibyśmy ich czym robić, gdyby Anita nie podarowała dobrego aparatu fotograficznego dla Sanktuarium, z którego często korzystamy i jej składamy serdeczne podziękowania. Dziękuję serdecznie moim Współbraciom kapłanom – podziękowanie składam na ręce naszego Superiora o. dra Radosława Zięzio, który przewodniczył naszej dzisiejszej modlitwie. I tym, których tu nie wymieniłem serdecznie dziękuję i zapraszam na 13 czerwca na godzinę 20.00 na Nabożeństwo Fatimskie, które rozpocznie nasze Misje święte. Choć będą to Misje parafialne, ale niech każdy czuje się na nie zaproszony – to będzie szczególny czas modlitwy spędzony przy Jezusie Chrystusie z Jego Matką.

Zaangażowanie różnych osób w dzisiejszą Uroczystość pokazuje nam dobitnie, że wiara nie jest tylko prywatną sprawą każdego człowieka, bo każdy z nas jest cząstką Chrystusowego Kościoła.

Dziękuję serdecznie

o. Zdzisław Świniarski (SSCC) Sercanin Biały

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
243 0.062373876571655