4 maja 2020

Majowa Polanicka Noc Fatimska

Majowej pierwszosobotniej Polanickiej Nocy Fatimskiej przewodniczył w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Polanicy-Zdroju biskup senior diecezji świdnickiej ks. bp Ignacy Dec.

Witając  jej uczestników  kustosz tego miejsca, o. dr. Zdzisław Świniarski, nawiązując do uroczystości Matki Bożej Królowej Polski, podkreślił, że „mamy tak wspaniałą Królową, która strzegła nas i strzeże przed wrogami Polski, ale pamiętajmy, że ta Królowa jest też naszą Matką, która chce nas wychowywać i wyraźnie mówi nam dzisiaj tak, jak mówiła w Kanie Galilejskiej do sług: »Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie mój Syn«”.

„Bo Maryja nie mówi nic od siebie. Ona tylko kieruje nasz wzrok na Jezusa. Niekiedy, w pewnych nurtach modlitewnych, deprecjonuje się Maryję; twierdzi się, że przesłania Jezusa. W rzeczywistości Maryja nigdy nie przeszkadza w naszej drodze do Jezusa. Maryja nigdy nie zasłania Jezusa. Przeciwnie, Jej życie było w cieniu Jezusa. I jedynie, czego pragnie, to doprowadzić wszystkich do Jezusa. Tam, gdzie jest Maryja, jest zawsze obecny Jezus. Ona jest drogą do Jezusa”.

W homilii ks. bp Ignacy Dec wskazał, że dzisiaj naszemu Narodowi Maryja  jest bardzo potrzebna, niezbędny jest też w naszym narodzie maryjny zryw.

– W tej chwili, na pierwszym planie w Polsce jest koronawirus, ale równocześnie  toczy się walka o przyszłość naszego Narodu. Pytamy czy dalej będzie zachowana „dobra zmiana”, czy ktoś się nie przewróci, czy ktoś się nie zatrzyma. Patrzymy otwartymi oczyma na to, co się działo i dzieje na świecie, skąd przyszliśmy i dokąd idziemy. Jedno i drugie jest ważne. Musimy wiedzieć, jaką mamy historię, kiedy byliśmy wielcy, mocni, a kiedy słabi, kiedy były zadawane ciosy samobójcze – mówił ks. bp Ignacy Dec.

– Dzisiaj Europa zadaje sobie cios samobójczy przez to, że wyrzuca Jezusa, nie mówiąc już o Maryi. Ktoś pilnuje tego, żeby Naród polski nie rósł w siłę, żeby był słaby gospodarczo, żeby był w kieszeni, któregoś z sąsiadów. Zobaczcie, Moskwa miała najwięcej kłopotów z Polakami i Węgrami, a dzisiaj najwięcej problemów sprawiają Brukseli i Berlinowi Polacy i Węgrzy. Dlatego jest taki atak na reformę sądownictwa – akcentował kaznodzieja.

Jego zdaniem jest nam potrzebna odnowa przyjaźni z Maryją, by Naród cieszył się Jej obecnością, żeby nie tylko błagać Ją o pomoc, ale, żebyśmy też Maryję naśladowali w wypełnianiu woli Bożej. Nie możemy dać się okraść z wiary, tradycji maryjnej, i z tego wszystkiego, co katolickie i polskie.

– Celowniki zachodnich ateistów są wymierzone właśnie w nas. I to, co się dzieje w naszym kraju, to jest też próba zawrotu z tego, co się w ostatnich latach  dokonuje. I dlatego nasze ocalenie jest w Maryi. Matka Boża jako nasza Królowa, jako Matka naszego Narodu wzięta przez Naród do siebie, powinna zostać z nami. Ale Matka Boża nie chce tego czynić na siłę. Ona nas o to prosi. I dlatego, my jako ludzie wierzący spełnijmy to Jej życzenie. Bądźmy apostołami Matki Bożej, żeby ludzie zmądrzeli, żeby nie dali się okraść, żeby nam na miejsce Pana Jezusa nie wstawili gender. Módlmy się o to, aby miejsce dla Maryi było w naszym Narodzie, w parafiach, w naszych  w rodzinach – apelował ks. bp Ignacy Dec.

Po Eucharystii jej uczestnicy wzięli udział w piętnastominutowej medytacji, odmówili Różaniec wynagradzający i przeszli  po górach wokół klasztoru w procesji światła.

Pątnicy w wypowiedziach dla „Naszego Dziennika” nie ukrywali swojego przeżycia, wzruszenia z udziału w Majowej Polanickiej Nocy Fatimskiej.  

– Nareszcie mogliśmy przyjść do Matki, tak nam tego brakowało, i chodź troszeczkę zmarzłem, to jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem być w tę pierwszą sobotę tu u Matki. To jest dla mnie szczególna chwila – uczestniczyć we Mszy św. sprawowanej przez księdza biskupa, i przy tej figurze Matki Bożej Fatimskiej, która była u nas w parafii przed którą się modliłem – wskazał Jan z Kłodzka. Z kolei Mirosława z Lądka-Zdroju powiedziała nam „nie mam słów, aby wypowiedzieć moją radość. Przyjeżdżam tu często i wielkim smutkiem była dla mnie niemożliwość być w kwietniu tu przy Matce, i dziś znów w nasze narodowe święto i jednocześnie pierwszą sobotę przytulić się do Matki. Czy może być większe szczęście? Będę zachęcać ludzi, którzy są dzisiaj tacy zagubieni, aby tu przybyli do Matki i przy Jej Sercu znów znaleźli prawdziwy spokój serca.

Leszek z Bystrzycy Kłodzkiej podkreślił, „przybyłem tu pierwszy raz i po tym tak trudnym czasie, gdy było tyle trudności, żeby uczestniczyć we Mszy św., zobaczyłem, że tu mogę spotkać Chrystusa w Eucharystii, i jest tu również Jego Matka, i ta modlitwa bez pośpiechu w atmosferze zachodzącego słońca i ciemności nocy, którą rozświetla Chrystus. Będę tu wracał i chyba naprawdę stanę się apostołem Maryi. Dziękuję Bogu za ten dar… i jeszcze chciałbym Mu tak bardzo podziękować, ale brakuje słów”.

W nocy z 8 na 9 maja polanickie sanktuarium zaprasza Czytelników „Naszego Dziennika” na kolejną Ekstremalną Noc Fatimską.

– Przez 30 kilometrów będziemy szli z Różańcem w ręku i na ustach w duchu wynagrodzenia za grzechy ludzi, będziemy modlić się o nawrócenie Europy i Polski – zapowiada kustosz o. Zdzisław Świniarski.

Marek Zygmunt

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/220133,majowa-polanicka-noc-fatimska.html

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
142 0.13854694366455