5 października 2022

Siostra Faustyna i ostatnia deska ratunku dla grzeszników

             Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz i kiedy chcesz – te słowa wypowiedział Pan Jezus do siostry, która była kucharką, ogrodniczką oraz odpowiadała za pranie bielizny. Tą siostrą była urodzona 25 sierpnia 1905 r. Helena Kowalska (zakonne imię Faustyna) jako trzecie dziecko rolników ze wsi Głogowiec. W dzieciństwie ciężko pracowała, w szkole nauczyła się tylko czytać, pisać i trochę liczyć. W wieku 20 lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w którym spędziła 13 kolejnych lat. W tym czasie doznała licznych objawień Jezusa, który powierzył jej misję Miłosierdzia. Zmarła z powodu gruźlicy płuc 5 października 1938 r. Została beatyfikowana w Rzymie 18 kwietnia 1993 r. przez papieża Jana Pawła II, który 30 kwietnia 2000 r. ją kanonizował.

            W czasie 13 lat życia w klasztorze, Faustyna rozwinęła osobową relację z Bogiem. Jednocześnie doświadczyła opuszczenia, ciemności i bólu, a od sióstr pogardy. Mimo to nie przestała ufać Bogu – wszystkie sprawy dnia zawierzała Temu, Którego bezgranicznie pokochała. Jednak w zamyśle bożym Faustyna była przeznaczona do przypomnienia światu o Miłosierdziu Bożym. W dzienniczku pisanym w formie pamiętnika, zapisała wszystkie swoje wewnętrzne doświadczenia.

            20 lutego 1931 r. Pan Jezus polecił siostrze Faustynie wymalować obraz według wzoru, który sam jej ukazał. W jej dzienniczku czytamy: Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej chwały.

            Namalowanie obrazu stało się możliwe dopiero po przeprowadzce siostry Faustyny do Wilna, tam bowiem spotkała swojego kierownika duchowego – bł. ks. Michała Sopoćkę. On pomógł siostrze w spełnieniu polecenia Jezusa o namalowaniu obrazu. Uczynił to jego sąsiad z kamienicy, Eugeniusz Kazimirowski, a prace trwały od 2 stycznia do lipca 1934 r. Podpis „Jezu ufam Tobie” dodano na specjalnej tabliczce, na ramie pod płótnem. Po śmierci siostry Faustyny powstał drugi obraz Jezusa Miłosiernego dziś najbardziej znany. Jego autorem był Adolf Hyła. Była to poprawiona wersja poprzedniego obrazu, zgodna ze wskazówkami ks. Michała Sopoćki. Adolf Hyła namalował blisko 230 wizerunków Jezusa Miłosiernego na zamówienie różnych klientów.

            Treść koronki została przekazana Faustynie przez Pana Jezusa później niż polecenie namalowania obrazu, dopiero 13 września 1935 r. w Wilnie. W piątek wieczorem, kiedy przebywała w swojej celi zobaczyła anioła, wykonawcę gniewu Bożego, który miał ukarać ziemię. Faustyna próbowała go powstrzymać, lecz jej modlitwa była bezskuteczna. Jednak, kiedy ujrzała Trójcę Najświętszą i poczuła w sobie moc łaski Jezusa, zaczęła błagać Boga za światem, z mocą wewnętrzną, jaka jeszcze nigdy dotąd nie była jej udziałem. Kiedy modliła się następującymi słowami: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, za grzechy nasze i świata całego. Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas, spostrzegła, że anioł stał się bezsilny i nie mógł ukarać ziemi. 

              Następnego dnia Pan Jezus nakazał siostrze Faustynie odmawiać tą modlitwę za każdym razem, gdy tylko będzie w kaplicy. Potem pouczył ją: Modlitwa ta jest na uśmierzenie gniewu Mojego. Odmawiać ją będziesz przez dziewięć dni na zwykłej cząstce różańca w sposób następujący: najpierw odmówisz jedno „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”, i „Wierzę w Boga”, następnie na paciorkach „Ojcze nasz” mówić będziesz następujące słowa: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i świata całego; na paciorkach „Zdrowaś Maryjo” będziesz odmawiać następujące słowa: Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego. Na zakończenie odmówisz trzykrotnie te słowa: Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem. (Dz. 474-476).

              W kolejnych objawieniach Pan Jezus związał tą modlitwę z wielkimi obietnicami. Obiecał, że przez ufne odmawianie Koronki można uprosić wszystko, jeśli to jest zgodne z wola Bożą. Ponadto dał obietnice łaski szczęśliwej i spokojnej śmieci (bez lęku i przerażenia). Mogą je uprosić dla siebie ci, którzy z ufnością odmawiają tę modlitwę, ale również dla konających, przy których inni jej słowami modlić się będą.

Anita Palimąka

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
192 0.090811967849731