3 października 2019

Różańcowe orędzie z Fatimy

 „Nie ma takiego problemu, ani osobistego, ani rodzinnego, ani narodowego, ani międzynarodowego, którego nie można byłoby rozwiązać przy pomocy Różańca" – te słowa tak ważne wypowiedziała s. Łucja – osoba, która modliła się na Różańcu z samą Maryją w Fatimie.

„To orędzie jest jeszcze bardziej aktualne i bardziej naglące niż kiedykolwiek” – mówił Jan Paweł II w sanktuarium w Fatimie, 12 maja 1982 roku. Papież przybył tam żeby podziękować Matce Bożej za ocalenie życia w zamachu, który wydarzył się rok wcześniej na Placu św. Piotra. Przypomniał też wyjątkowe znaczenie przesłania, które „Jasna Pani” powierzyła trojgu pastuszkom z portugalskiej wioski na początku XX wieku.

A Benedykt XVI, po pięciu latach swojego pontyfikatu, Joseph Ratzinger przybył do Fatimy 13 maja 2010 r. i powiedział poniższe słowa: „Łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona”. I dodał, że „tutaj odżywa ów zamysł Boga, który stawia ludzkości od samych jej początków pytanie: „Gdzie jest brat twój, Abel? […] Krew brata twego głośno woła ku Mnie z ziemi!” (Rdz 4, 9)”.

O Objawieniach Fatimskich możemy powiedzieć, że to „największe objawienie od czasów apostolskich" i szczególny znak dla naszych czasów. To objawienie, które kryje w sobie niezwykłe orędzie! Odkrywamy je rok po roku, i widzimy, że niesie ono ratunek dla nas i dla całego świata!

Po 100 latach od Objawień widzimy, że słowa Matki Bożej z Fatimy pozostają aktualne, że są związane z naszą drogą do Boga, że wytyczają szlaki, jakimi ma podążać ludzkość trzeciego tysiąclecia. Dlatego poznanie treści orędzia fatimskiego jest naszym moralnym obowiązkiem, bo to orędzie jest skierowane do nas!

Papież św. Jan Paweł II mówił: „Wiecie, jaka rola została powierzona Maryi w historii zbawienia i jaka jest Jej rola także w najnowszych czasach Kościoła"?

Czy rzeczywiście wiemy, jaka jest Jej rola w życiu świata i w naszym? Czy wiemy, jakie zadania powierzył Jej Bóg? „Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca" (13 czerwca 1917 r.). Czy słowa tej prośby nie zobowiązuje nas do poznania roli Maryi "w historii zbawienia" i "w najnowszych czasach Kościoła"?

No właśnie... Czy znamy prośby Matki Bożej Fatimskiej? Wydaje się, że tak, choć jest ich wiele. Wiemy, że prosiła o codzienny Różaniec, o nabożeństwo pierwszych sobót, o wynagrodzenie za grzechy, o poświęcenie się Niepokalanemu Sercu Maryi... Czy to już wszystkie życzenia Matki Najświętszej? Zapomnieliśmy o życzeniu podstawowym, będącym kluczem do całej pobożności fatimskiej! Zostało ono wypowiedziane przed ukazaniem tajemnicy piekła i przekazaniem warunków ocalenia świata przed wojną i rozszerzeniem się „błędów Rosji". Maryja mówi do Łucji krótko: Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali".

Dlaczego ta prośba ma takie znaczenie? Bo dopiero ten, kto pozna Maryję i Ją pokocha, będzie Jej prawdziwie oddanym czcicielem. Nie można dobrze odmawiać Różańca nie znając i nie kochając Matki Bożej. Bo bez spełnienia tego życzenia nabożeństwo pierwszych sobót nie będzie pogłębione, wynagrodzenie będzie połowiczne, poświęcenie pozostanie tylko pobożnym aktem. Innymi słowy, bez wypełnienia tej prośby Maryi nie ma mowy o autentycznej duchowości maryjnej. Jeśli ktoś naprawdę pokochał Matkę Najświętszą, to bez wątpienia chce kochać Ją jeszcze bardziej. Chce też poznawać Ją coraz lepiej.

Różaniec to szkoła lepszego poznania Maryi i pokochania Jej na drodze gorącej modlitwy i pokornej medytacji. Serce czciciela musi karmić się tym, co budzi w nim święte pragnienie zjednoczenia się z Bogiem. Nie poznamy i nie pokochamy Maryi, jeżeli nie zaczniemy myśleć o Niebie – czy ja pójdę do Nieba – to pytanie Łucji musi nam towarzyszyć przez całe życie jako pytanie każdego z nas.

Już samo pragnienie poznania i pokochania Matki Najświętszej czyni naszą pobożność bardziej ugruntowaną, bo zakłada ono podjęcie „pracy” nad własnym sercem.

W Fatimie Pan Jezus i Maryja prosi abyśmy kochali Ją naprawdę. Tylko tyle i aż tyle. To proste zadanie wymaga znalezienia odpowiedniego środowiska, w którym można lepiej poznawać i kochać Maryję, a z Nią Pana Boga.

Podpowiedź na to niesie ze sobą orędzie z Fatimy. To nie przypadek, że Maryja prosiła podczas każdego objawienia, byśmy odmawiali, i tu trzeba mocno podkreślić, codziennie Różaniec. O jaki Różaniec tu zatem chodzi! Ten, o którym mówi Kościół przez usta swoich Pasterzy. Paweł VI mówił, że Różaniec nie może być martwy, że ma zarówno ciało, jak i ożywiającą go duszę. Ten, o którym tak pięknie pisał Jan Paweł II w swym Liście o Różańcu, podkreślając niezwykłą rolę medytacji. Bo - jak uczył Ojciec Święty – tak rozumiany Różaniec „oznacza wejście do szkoły Maryi i uczenie się od Niej, Matki i Uczennicy Chrystusa, w jaki sposób dogłębnie i w całej pełni przeżywać wymagania wiary chrześcijańskiej". Możemy dodać z całą pewnością, że ta szczególna szkoła, w której nauczycielką jest Maryja pomaga nam lepiej poznać tajemnicę Matki Najświętszej i pełniej Ją miłować.

Rozmyślania różańcowe opowiadają nam o Matce zapatrzonej w swego Syna. Gdy je rozważamy, to w każdym z nich jest miejsce dla nas, i w nich dokonuje się dzieło naszego zbawienia. Więcej, w każdym z nich jest obecna Ta, która nas uczy prawdziwej miłości - nasza Przewodniczka i Orędowniczka. Ona Sama uczy nas, swoje dzieci tajemnic własnego Niepokalanego Serca. Ta nauka to doświadczenie niezwykłe i piękne, do którego człowiek chce nieustannie powracać. „Różaniec: Jest to codzienne spotkanie, którego Maryja i ja nigdy nie zaniedbujemy" - mówił Jan Paweł II. Tak - każdy, kto poznał, czym jest Różaniec, nie opuści go żadnego dnia, a miesiąc październik sprzyja rozpoczęciu tej niezwykłej pobożności przemiany serca z Maryją.

W każdym z nas Różaniec będzie inny, bo każdy z nas kroczy ku Niebu własną drogą przygotowaną przez Pana, a Maryja każdego z nas będzie prowadzić za rękę w indywidualny sposób – Bóg jest bogaty i się nie powtarza. Inaczej będzie uczyć Ciebie i mnie, inaczej będzie chciała, abyśmy Ją kochali. Dla jednych będzie to wielki apostolat, dla innych gorąca codzienna modlitwa w rodzinie, dla jeszcze innych naśladowanie Jej szarego życia w Nazarecie, dla niektórych dusz zaś będzie to droga cierpienia... i każda z tych dróg da przez Pan, jest najlepsza... bo jest odpowiednia dla Ciebie …

W Fatimie Maryja podkreśla szczególne znaczenie Różańca i jego moc. Przykładem tego jest pokój tak ceniony przez ludzi i narody, który można uzyskać tylko za pośrednictwem Matki Bożej Różańcowej. Możemy się to dla wielu wydać dziwną decyzją Nieba, ale nie wolno nam z nią dyskutować, a tym bardziej podważać, bo to wyrażałoby naszą wielką pychę i zarozumiałość – ja wiem lepiej od Pana Boga. Bóg chce, aby narzędziem pokoju stał się przede wszystkim Różaniec. Najpierw Różaniec zaowocuje pokojem naszych serc! A ponieważ to dobro nie może pozostać tylko w nas dlatego domaga się dawania świadectwa i w ten sposób Różaniec tworzy wspólnotę, czyli Kościół – pięknie to było widoczne podczas modlitwy Różaniec do granic.

S. Łucja – „powierniczka Maryi”, patrząc w przyszłość była przekonana, że podobnie jak w latach wielkich cudów różańcowych (Lepanto, Wiedeń), nadejdą czasy, kiedy chrześcijanie będą potrafili zamanifestować wiarę i miłość na ulicach, jako naród, i to wspólnie z tymi, którzy nami rządzą! Dlatego s. Łucja pisała np.: „Jeśli rząd (...) w zjednoczeniu ze wszystkimi biskupami ogłosi czas modlitwy i pokuty, a w dniach nadchodzącego karnawału będą na ulicach odmawiane publicznie modlitwy, dla Portugalii i Europy zostanie wyjednana łaska pokoju". Te wskazówki do dziś pozostają szczególnie aktualne i dotyczą również naszej Ojczyzny, która z różnych stron jest zagrożona demoralizacją i złem „pukającym” do ludzkich serc. Dlatego przez Różaniec Jezus i Maryja chcą, aby nie tylko nasze serca, ale cała społeczność poznała i pokochała Maryję odpowiadając na to szczególne Objawienie na krańcach Europy w szczególnym czasie gdy nienawiść doprowadziła do krwawej wojny pomiędzy narodami. Możemy też śmiało powiedzieć, że chce nas ochronić przed wojną przyszłości, która zawsze „rodzi” się w sercach ludzi.

o. Zdzisław Świniarski SSCC (Sercanin Biały)

www.sanktuarium-fatimskie.pl

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
105 0.18653011322021